Korona Gór Świętokrzyskich: Bukowa Góra
Bukowa Góra (484 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Pasma Klonowskiego, objętego we wschodniej części ochroną przyrodniczą w ramach Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Można tu spotkać charakterystyczne zbiorowisko leśne – buczynę karpacką – na którą składają się buki z domieszką jodły, wiązu górskiego i jaworu. Jej występowanie w tym rejonie było przyczyną włączenia Bukowej do Parku. Pod szczytem znajdują się ciekawe wychodnie piaskowców.
Jak dojechać
Jeśli chodzi o komunikację zbiorową – nie jest łatwo, bo większość autobusów nie kursuje w weekendy. Pod tym względem turyści zmotoryzowani są uprzywilejowani.
Transport zbiorowy
Najkrótsza trasa na Bukową prowadzi z Klonowa – można do niego dojechać z Kielc autobusem miejskim nr 12, ale tylko w dni robocze. W weekendy on nie kursuje. Rozkład jazdy macie tutaj. Podobnie jest z dojazdem do Psar Starej Wsi lub Psar Kątów – autobusy PKS Bodzentyn kursują tam tylko od poniedziałku do piątku, bez świąt (rozkłady tutaj).
W okolice Bukowej można ewentualnie dotrzeć autobusem linii turystycznej, zarządzanym przez Związek Gmin Gór Świętokrzyskich. Pozwala on dojechać m.in. z Bodzentyna do Wilkowa, na południowe krańce Pasma Klonowskiego. Autobus uruchamiany jest zazwyczaj w sezonie turystycznym. W 2025 roku przedłużono jego kursowanie do końca grudnia. Rozkład macie tutaj.
Z Kielc do Wilkowa można również dojechać autobusami PKS Bodzentyn – kursują one także w weekendy (rozkład tutaj). Trzecia opcja to dojazd pociągiem do stacji Łączna (rozkłady).
Dojazd samochodem
Turyści zmotoryzowani mogą dojechać bezpośrednio do Klonowa – start z tej miejscowości pozwala na zrobienie górskiej trasy w pętli. Ewentualnie, jeśli zbierze się więcej osób i minimum 2 samochody, można rozstawić auta na starcie w Podlesiu koło Psar i mecie w Klonowie. To będzie dobra okazja do poznania większego fragmentu tej części Świętokrzyskiego Parku Narodowego.
Warianty trasy
Turyści korzystający z komunikacji zbiorowej mają kilka opcji dojścia na Bukową – z Bodzentyna, Wilkowa i Łącznej (pomijamy trasy niedostępne w weekendy). Trasa z Bodzentyna zielonym szlakiem na Bukową to 9,7 km i 200 metrów podejścia, a dalej, do Łącznej, to kolejne 6,5 km marszu oraz nieco ponad 40 metrów podejścia – łącznie 16,2 km, 240 metrów podejścia i 200 metrów w dół. Trasa z Wilkowa Historyczno-przyrodniczą ścieżką edukacyjną to niespełna 7,5 km i 180 metrów podejść w jedną stronę.


Proponujemy Pętlę z Klonowa z odejściem na Polanę Obrazik. To 7 km spaceru i 120 metrów podejścia. Trasa znajduje się tutaj i poniżej.


Opis trasy
Samochód zostawiamy przy placu, gdzie znajduje się przystanek autobusowy. Lokalizacja: https://maps.app.goo.gl/jM6wYRy7Be5K8HyN9 . Trudno przeoczyć to miejsce – jest tu niewielki budynek z charakterystycznym muralem nawiązującym do świętokrzyskich podań o czarownicach. Stając tyłem do muralu, idziemy żółtym szlakiem i drogą asfaltową, skręcając w prawo. Po 250 metrach widzimy pomnik poświęcony zamordowanym mieszkańcom Klonowa.
Egzekucja w Klonowie
2 lipca 1943 roku wieś została otoczona przez żołnierzy z 62. Plutonu Zmotoryzowanego Żandarmerii, dowodzonego przez kata Gór Świętokrzyskich – Alberta Schustera. Niemcy mieli przygotowaną listę 16 osób współpracujących z Polskim Państwem Podziemnym. Wyciągali mieszkańców z domów i zgromadzili ich na podwórku tzw. leśniczówki. Większość to byli młodzi ludzie, których zamordowano strzałami z pistoletów. Najstarsza z ofiar, 60-letni Ignacy Zieliński, podał się za swojego syna Jakuba, który się ukrył. Ojciec zginął zastrzelony na ulicy przed domem.
Mieszkańcy Klonowa pochowali ofiary egzekucji na miejscu kaźni. Po trzech latach ciała przewieziono na cmentarz we Wzdole Rządowym. W miejscu śmierci Ignacego Zielińskiego postawiono krzyż. W jego rodzinie przekazywano informację, że mieszkańców wydał miejscowy leśniczy Feliks Jończa, którego później zastrzelili partyzanci.
Idziemy dalej asfaltem. Gdy droga skręca w prawo, my odbijamy w lewo, w drogą polną. Po niespełna 600 metrach dochodzimy do granicy Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Idziemy dalej żółtym szlakiem. Po drodze dołącza do niego Historyczno-przyrodnicza ścieżka edukacyjna im. płk Mariana Sołtysiaka ps. „Barabasz” (pisaliśmy o nim tutaj). 1 maja 1943 roku partyzanci z tego oddziału doprowadzili do wykolejenia niemieckiego pociągu kolei wąskotorowej, jaka przebiegała pod Bukową Górą.
Na szczycie Bukowej Góry
Nasz żółty szlak się kończy, a my idziemy dalej prosto – tym razem podążając za zielonymi znakami. Dochodzimy do tablicy informującej o szczycie Bukowej Góry – w rzeczywistości szczyt jest nieco obok szlaku, ale przy tablicy możemy się „zameldować”. Pod szczytem mamy grupę skałek o długości 15 metrów i wysokości do 5 metrów. Są to piaskowce pochodzące z okresu zwanego dewonem, powstały ok. 416-397 mln lat temu.
Polana Obrazik
Idziemy dalej zielonym szlakiem ok. 10 minut, aby dojść do polany Obrazik – jednego z najciekawszych miejsc Pasma Klonowskiego. Znajduje się tu kapliczka, której dzieje sięgają 1813 roku i klęski Napoleona pod Moskwą w 1812 roku. Według lokalnej tradycji w tym miejscu miejscowa dziewczyna pasąca krowy znalazła umierającego polskiego żołnierza z armii Napoleona. Pobiegła po pomoc do wsi, ale nie dało się już nic zrobić. Żołnierz zmarł. Na miejscu pochowali go mieszkańcy Wzdołu i lokalny proboszcz. Na mogile ustawili drewnianą figurę, a na pobliskim drzewie – ołtarzyk z figurą Matki Boskiej. Okoliczni mieszkańcy postawili też kapliczkę słupową z datą 1813. Nie przetrwała ona jednak próby czasu, stąd w 1863 roku postawiono kolejną. Jak mówi miejscowa legenda, podczas powstania styczniowego ranny dowódca partyzancki przed śmiercią ukrył w sąsiedniej jodle święty obrazek. Gdy w latach 20. XX wieku las został zaatakowany przez kornika i obumarł, tylko ta jedna jodła przetrwała. Umieszczono zatem na niej kapliczkę z obrazkiem. Podczas II wojny światowej modlili się przed nią żołnierze Armii Krajowej. W 1943 roku jodłę ściął jeden z mieszkańców – za karę musiał wybudować kapliczkę na polanie. Później została ona zadaszona, a na szczycie umieszczono krzyż z oryginalnej kapliczki.
2 września 1943 roku maszerujący tędy oddział Armii Krajowej pod dowództwem Józefa Mikołajczyka stoczył walkę z Niemcami. Zginął jeden partyzant – Mirosław Idzikowski ps. „Norbert”. Został tu pochowany. Po wojnie przeniesiono jego ciało na cmentarzu partyzancki w Kielcach. Tabliczka z pierwotnego grobu partyzanta nadal tu jest.
Kapliczkę odrestaurowano w 1990 roku – jej budowniczymi byli Zygmunt Zych, były partyzant z Klonowa, oraz jego syn Andrzej. Pod daszkiem umieszczono drewniany ozdobny słup z płaskorzeźbami autorstwa Henryka Dyka, ludowego artysty z Bodzentyna.
Kamieniołom w Zagórzu
Na Polanie Obrazik można odpocząć na drewnianych ławkach. Po odpoczynku wracamy na Bukową, mijamy skalne bloki i idziemy dalej zielonym szlakiem. Dochodzimy w okolice kamieniołomu zlokalizowanego w otulinie Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Żeby do niego dojść, musimy na chwilę zejść ze szlaku. To czynny obiekt, w którym wydobywane są piaskowce kwarcytowe. Potem wracamy na szlak. Po ok. 400 metrach, gdy znaki odbijają ostro w prawo, schodzimy ze szlaku i idziemy ścieżką w lewo. Dochodzimy do drogi asfaltowej, przecinamy ją i wchodzimy znowu do lasu.
Tutaj trzeba pilnować trasy, gdyż ścieżki leśne niezupełnie pokrywają się z tym, co widzimy na mapie. Po ok. 600 metrach powinniśmy dojść do kolejnej drogi asfaltowej, która doprowadzi nas na start trasy.
Informacje praktyczne
Za wstęp do Świętokrzyskiego Parku Narodowego pobierane są opłaty: 10 zł bilet normalny, 5 zł ulgowy (uczniowie i studenci, emeryci, osoby z niepełnosprawnościami, żołnierze służby czynnej), 0 zł z Kartą Dużej Rodziny. Bilet można kupić online: https://swpn.gov.pl/kup-bilet.
Na teren Świętokrzyskiego Parku Narodowego nie wolno wprowadzać psów. Zatem pupile zostawiamy w domu.
Dodatek do trasy: tajemniczy obelisk niedaleko Barczy
Jeśli dysponujecie samochodem lub jesteście w okolicy w dni robocze (autobus linii numer 7 jeździ od poniedziałku do piątku, przystanek Barcza, rozkład tutaj), warto odwiedzić mało znane, ale za to unikatowe miejsce. Niewielki parking, na którym można zostawić samochód, znajduje się tutaj.
Nieznany pomnik?
W miejscu zaznaczonym na poniższej mapie jako „Koniec” stoi coś, co wygląda jak pomnik. Ma 3 metry wysokości i kształt ściętego ostrosłupa. Widać na nim ślady po usuniętej tablicy i pozostałości stalowych trzpieni mocujących. Na powierzchni można także dostrzec ślady po pociskach karabinowych.
Przez wiele lat nikt nie wiedział, co to za obiekt. Podejrzewano, że to pomnik nieznanego żołnierza, pomnik ofiar II wojny światowej lub pozostałość wagi wagonowej (niedaleko przebiegała kolejka wąskotorowa). Dopiero w 2014 roku dr Bartosz Kozak, kielecki naukowiec, dotarł do emerytowanego pracownika nieistniejącego już kamieniołomu w Barczy. Mieczysław Pacan pamiętał obelisk jeszcze sprzed 1960 roku, gdy to kamieniołom został zamknięty.

Okazało się, że jest to pozostałość po reperze fundamentalnym przedwojennej sieci niwelacji precyzyjnej realizowanej w latach 1926-37. Reper to trwale stabilizowany znak geodezyjny, służący do wykonywania pomiarów wysokościowych (niwelacji). Skąd tu się wziął?
Tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości utworzono Ministerstwo Robót Publicznych z Wydziałem Miernictwa i Biurem Robót Triangulacyjnych. W 1923 roku wyznaczono sieć 7 punktów, czyli reperów o ustalonej wysokości nad poziomem morza, które miały posłużyć do zmierzenia wysokości w kraju. Dwa znajdowały się na terenie dzisiejszej Ukrainy (w Tomaszgrodzie koło Sarn i w okolicach Trembowli), dwa na terenie dzisiejszej Białorusi (w Brześciu nad Bugiem i w Druji), a pozostałe na terenie dzisiejszej Polski (w Borowej Górze koło Warszawy, w Wilkowie koło Inowrocławia oraz niedaleko Barczy koło Kielc). Do naszych czasów dotrwał tylko ten.
A w zasadzie to dotrwał nie sam reper, tylko obelisk, który stał obok niego jako „pomnik” geodezji. Reper znajdował się przy frontowej ścianie pomnika, w kwadratowej studzience wykutej w skale i nakrytej betonową płytą. Wykonany był z brązu; miał kulkę ze stali nierdzewnej – to był właściwy reper. Całość została zacementowana w skale i zabezpieczona pokrywą, obok której w studzience wykuto kamienny guzek. Na obelisku umieszczono tablicę z datą 1927.
Reper posłużył do zmierzenia wysokości Gór Świętokrzyskich oraz prawie całej południowo-zachodniej Polski w przedwojennych granicach. Dzięki niemu wyznaczono m.in. wysokość Łysicy (wówczas ustalonej na 611,5 m n.p.m.) i Łyśca, czyli Świętego Krzyża (wóczas 593 m n.p.m.). Ten punkt był wykorzystywany przy pomiarach wysokościowych do końca lat 40. XX wieku. Dopiero w 1952 roku Centralny Urząd Geodezji i Kartografii przystąpił do tworzenia nowej sieci niwelacji, więc zrezygnowano z wykorzystywania tego reperu.
Rezerwat i kolej wąskotorowa
Niedaleko miejsca, w którym się znajdujemy, przebiega trasa dawnej kolejki wąskotorowej, już nieistniejącej, prowadzącej od Zagnańska do Nowej Słupi. Pisaliśmy o niej tutaj. Na północ od kolejki znajduje się rezerwat Barcza. W 2. połowie XVII wieku na stokach góry uruchomiono kopalnię rudy żelaza działającą na potrzeby huty w Samsonowie. Ale złoże nie dość, że było ubogie, to jeszcze znajdowało się daleko od Samsonowa, więc zaprzestano wydobycia rudy, za to na początku XX wieku rozpoczęto pozyskiwanie stąd piaskowców.
Kamieniołom zamknięto w 1960 roku, a w 1984 roku na jego terenie utworzono rezerwat, aby chronić odsłonięcie skał dewońskich. Dziś jest tu jeziorko znane jako Baryła, które ma do 20 metrów głębokości. Kilkaset metrów dalej znajduje się drugie jeziorko – Byk. Jest jeszcze trzecie, trudniej dostępne jeziorko, zwane Rampą. W okolicy rośnie mięsożerna roślina – rosiczka.
Na mapie, tam, gdzie zaznaczono „0”, znajduje się ciekawostka – przepust kolejki wąskotorowej. To pozostałość dawnej lini kolei Zagnańsk – Nowa Słupia. Widać z niego drugi przepust – kolei normalnotorowej. Niegdyś prowadziła tędy bocznica do kamieniołomu w Barczy. Jest to dobre miejsce, aby porównać te dwa rozwiązania techniczne.






