Korona Gór Świętokrzyskich: partyzanckie Włochy
Włochy to najwyższy szczyt Pasma Cisowskiego (427 m n.p.m.). Miejsce związane jest z walkami o niepodległość od powstania styczniowego. Podczas II wojny światowej okolice stanowiły miejsce obozowania partyzantów „Barabasza” z oddziału Wybranieckich. Dlatego też trasę poprowadzimy od Cisowa dwiema ścieżkami edukacyjnymi – przyrodniczą i historyczną.
Jak dojechać
W okolice startu trasy można dostać się autobusami z Kielc. Linia miejska nr 11 dojeżdża do Daleszyc, a stamtąd kursują autobusy do Widełek (więcej tutaj). Z Kielc kursują też autobusy PKS bezpośrednio do Cisowa (informacja tutaj). Natomiast osoby zmotoryzowane mogą podjechać bezpośrednio na start trasy, gdzie można zostawić samochód i przejść trasę w pętli.
Opis trasy
Warianty dojścia
Trasa liczy ok. 10 km i ma niespełna 220 m przewyższeń – pod warunkiem, że dojedzie się miejscowym autobusem do samego startu w części wsi zwanej Pasieka. Jeśli dojeżdżamy autobusem, który przejeżdża tylko przez centrum Cisowa, do trasy trzeba doliczyć łącznie nieco ponad 2 km w obie strony (na start i na powrót). Tuż przy starcie znajduje się zadaszenie z ławkami. Można w tym miejscu zostawić samochód. Alternatywą jest start z Daleszyc niebieskim szlakiem i dojście nim do Widełek. Ta wersja marszu liczy niecałe 12 km i ok. 190 m przewyższeń.
Poniżej znajduje się nasz wariant. Link do przebiegu trasy macie tutaj.


Rezerwat Cisów im. prof. Zygmunta Czubińskiego
Drewniana brama otwierająca ścieżkę edukacyjną wyznacza kierunek marszu. Po 200 metrach dochodzimy do rozstaja dróg, an któym skręcamy w lewo. Jesteśmy przy Rezerwacie Cisów im. prof. Zygmunta Czubińskiego. Patron rezerwatu był botanikiem urodzonym w Kielcach. Zawodowo związał się z Wielkopolską i Pomorzem, ale nie zapomniał o rodzinnej ziemi – to właśnie on był inicjatorem powstania rezerwatu, w którym się znajdujemy.
Rezerwat chroni las reprezentujący żyzna buczynę karpacką. Rosną tu głównie buki i jodły z domieszką dębów i jaworów. Gdzieniegdzie występują sosny i modrzewie. Charakterystycznym gatunkiem żyznej buczyny karpaxckiej jest żywiec gruczołowaty.
Wybranieccy
Był to oddział partyzancki Armii Krajowej, działający na terenie świętokrzyskim w latach 1943–1945. Jego dowódcą był Marian Sołtysiak pseudonim „Barabasz”. Sołtysiak starał się o zgodę na utworzenie leśnego oddziału w lutym 1943 roku. Nie było to łatwe, gdyż komendant obwodu AK Kielce, major Józef Włodarczyk ps. „Wyrwa”, nie chciał niepotrzebnie prowokować Niemców. A jednak Barabasz zgodę uzyskał i stworzył jedyną grupę partyzancką, która nie była rozwiązywana na czas zimy, tylko działała przez cały rok.
Oddział utworzono na Bukowej Górze koło Klonowa. Obecnie jest to obszar Świętokrzyskiego Parku Narodowego i jeden ze szczytów do Korony Gór Świętokrzyskich. Średnia wieku partyzantów wynosiła 19 lat. 23 czerwca 1943 roku oddział otrzymał nazwę „Wybranieccy”, nawiązującą do tradycji piechoty wybranieckiej. Oryginalna piechota wybraniecka (wybrańcy) została powołana za panowania króla Stefana Batorego i rekrutowała się z chłopów z dóbr królewskich.
Do zadań „naszego” oddziału należało likwidowanie konfidentów i funkcjonariuszy hitlerowskich oraz łamanie morale żołnierzy niemieckich. 23 czerwca 1943 roku na uroczysku „Kwarta” nieopodal Cisowa, w miejscu dawnego obozu powstańców styczniowych, partyzanci urządzili obozowisko. Mieszkali w szałasach. Od tej pory lasy cisowskie były głównym terenem operacyjnym oddziału.
W marcu 1943 r. w skład oddziały wchodziło 127 żołnierzy, którzy stacjonowali także pod Górą Włochy i koło Widełek (kwiecień 1944). Partyzanci m.in. wykonali wyrok śmierci na burmistrzu Chęcin, Baranie, eliminowali konfidentów i szpicli. Próbowali także zlikwidować Hansa Wittka, informatora gestapo w Kielcach, ale ten przeżył zamach, choć dostał 14 kul poniżej pasa. Uratowała go koszulka pancerna, którą nosił od czasu wcześniejszego zamachu. Później Wybranieckim udało się także opanować Daleszyce i Chmielnik oraz wysadzić słupy wysokiego napięcia.
Niestety, Wybranieccy mają także ciemną kartę w swojej historii. Prof. Joanna Tokarska-Bakir i dr Alina Skibińska udokumentowały mordy na Żydach popełnione przez żołnierzy tego oddziału z pobudek rasowych, na rozkaz lub za wiedzą dowódcy. Oskarżenia te potwierdził publicznie w 2011 r. dowódca zwiadu konnego w oddziale, Henryk Pawelec ps. „Andrzej”. Opisał on także napad rabunkowy na majątek hrabiny Zofii Mycielskiej dokonany przez członków oddziału pod dowództwem ppor. Edwarda Skrobota ps. „Wierny” i inne przypadki zabójstw, np. pięciu gruzińskich żołnierzy, którzy uciekli z niemieckich formacji.
Na trasie historycznej
Idziemy ścieżką oznaczoną symbolem Polskiego Państwa Podziemnego (litera P z kotwicą). Po ok. 20 minutach docieramy do skrzyżowania z niebieskim szlakiem pieszym im. Edmunda Padechowicza. Jego patron był krajoznawcą, regionalistą, działaczem społecznym i burmistrzem Chęcin. To on przed II wojną światową zainicjował – przy bardzo nikłych środkach – zabezpieczenie ruin zamku w Chęcinach.
Skręcamy w lewo.
Na trasie towarzyszą nam tablice informacyjne opowiadające o historii lasów cisowskich. Poznajemy zatem dzieje leśników, którzy uczestniczyli w konspiracji. Możemy też poczytać o dowódcach z powstania styczniowego, Marianie Langiewiczu i Dionizym Czachowskim, którzy dwukrotnie przemierzali te lasy, a także zatrzymali się w Cisowie po zwycięstwie pod Staszowem. Na trasie mamy też całkiem strome zejście, które doprowadzi nas do tablicy opowiadającej o obozie partyzanckim „Wybranieckich”.
Dochodzimy do pomnika poświęconego partyzantom zarówno z okresu powstania styczniowego, jak i z czasów II wojny światowej. W tym miejscu opuszczamy ścieżkę edukacyjną i idziemy dalej niebieskim szlakiem do podnóża Wrześni (370 m n.p.m.), aby leśną ścieżką skręcić w prawo.
Dochodzimy do pomnika przyrody – rumowiska skalnego. Potem schodzimy w dół, aż docieramy do tablicy informacyjnej, krzyża i pomnika poświęconych pułkownikowi Karolowi Kalicie ps. „Rębajło”. Był on uczestnikiem powstania styczniowego. Walczył zwycięsko z Rosjanami pod Mierzwiną, Huta Szczecnieńską, Lubienią i Iłżą. Z powodu choroby opuścił lasy cisowskie w lutym 1864 roku. Doczekał odzyskania przez Polskę niepodległości.
Idąc dalej mijamy tablice opowiadające o obozie powstańców styczniowych, ale także o obozie ćwiczebnym, który zorganizowano w Niwkach daleszyckich. To już dzieje niepodległej II Rzeczypospolitej – obóz istniał w latach 1923-1939. Kolejne tablice informują nas o żołnierzach „Barabasza”, samym „Barabaszu”, czyli Marianie Sołtysiaku i jego obozie umiejscowionym na Kwarcie, gdzie znajduje się poświęcony partyzantom pomnik. Poznajemy także nazwiska partyzantów i ich losy pod koniec wojny i w czasach stalinowskich.
Włochy
I znowu ścieżka edukacyjna biegnie razem z niebieskim szlakiem pieszym. Podążamy nim przez rezerwat Cisów, aby dotrzeć do najwyższego szczytu Pasma Cisowskiego – Włochów. Uwaga! Niebieski szlak pieszy nie prowadzi bezpośrednio na szczyt – trzeba odejść w lewo „łącznikiem” oznaczonym niebieskim trójkątem na białym tle. W ten sposób – według standardów Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego – oznacza się krótkie odejścia od głównego szlaku, dzięki którym dochodzi się do ciekawych krajoznawczo miejsc.
Ścieżka przyrodnicza
Po zdobyciu szczytu wracamy po własnych śladach około 1,5 kilometra. Potem skręcamy w lewo i idziemy przyrodniczą częścią ścieżki edukacyjnej. Dzięki niej przechodzimy przez środek rezerwatu. Na trasie mijamy drzewa porośnięte hubą oraz drzewo z charakterystycznymi zgrubieniami – to tak zwane zrakowacenia lub rak drzewa. Są to objawy chorobowe roślin, wywoływane przez bakterie lub grzyby.
Po ścieżce prowadzą nas tablice informujące o formie ochrony przyrody – Obszarze Natura 2000, żyznej buczynie karpackiej, wyżynnym borze jodłowym, gatunkach roślin, jakie można tu spotkać i znaczeniu drzewa martwego. Na trasie mijamy potężne buki. W końcu wracamy do miejsca startu.
Dodatek do trasy: dom rodzinny „Ponurego”
Skoro już jesteśmy przy tematyce niepodległościowej, warto wspomnieć o najsłynniejszym partyzancie Kielecczyzny – cichociemnym Janie Piwniku „Ponurym”. Jeśli ktoś o nim nie słyszał / nie czytał, całkiem sporo informacji na jego temat można znaleźć tutaj. Osoby zmotoryzowane mogą z Cisowa pojechać do Janowic odległych o ok. 40 minut, gdzie znajduje się dom rodzinny „Ponurego”. Domem opiekuje się Fundacja Rozwoju Regionu Świętokrzyskiego www.frrs.eu, tel. +48 41 20 20 720, e-mail info@frrs.eu.






