Korona Gór Świętokrzyskich: Osieczyńska
Góra Osieczyńska (407 m n.p.m.), choć należy do wyższych szczytów w Koronie Gór Świętokrzyskich, jest zdecydowanie najmniej wybitnym wzniesieniem Korony. Na tę kulminację Wzgórz Suchedniowskich nie prowadzi obecnie żaden szlak, co nieco utrudnia dotarcie do szczytu. Jednocześnie teren góry i okolic od 12 czerwca 2025 roku objęty jest ochroną w postaci rezerwatu Bliżyńskie Lasy Naturalne, co odrobinę ogranicza możliwości dojścia na wzniesienie.
Jak dojechać
Turyści zmotoryzowani mają łatwiej – wystarczy zjechać z drogi S7 na węźle Zalezianka i pojechać w kierunku zachodnim. Przejeżdżamy przez wieś Jaśle i jedziemy prosto do samego końca drogi asfaltowej, a potem – drogą gruntową do siedziby Leśnictwa Osieczno. Zanim osiągniemy leśniczówkę, po lewej stronie zobaczymy niewielkie gospodarstwo, a po prawej parking, na którym możemy zostawić samochód (lokalizacja parkingu).
Nieco trudniej mają turyści korzystający z komunikacji zbiorowej. Muszą dojść z najbliższego przystanku kilka kilometrów, a potem wrócić w to samo miejsce. Teoretycznie przystanki autobusowe są we wsi Jaśle. Ale… próżno szukać w sieci aktualnych rozkładów jazdy do tej miejscowości. Rozkłady, do których mamy linki, nie obejmują Jaśli, a jedynie sąsiednie wsi. Dlatego należy liczyć się z koniecznością przejścia kilku dodatkowych kilometrów w jedną stronę od miejscowości Belno. Rozkłady są np. na stronie gminy Zagnańsk lub na stronie firmy Darjan. Z Kielc mamy dojazd do wsi Jaśle wg tego rozkładu.
Warianty trasy
Tym razem mamy w praktyce jeden wariant trasy + dojście. Jeśli korzystacie z komunikacji zbiorowej i dojeżdżacie do Belna / okolic Zalezianki, macie do przejścia ok. 13 km w dwie strony, w tym większość po własnych śladach, a także prawie 200 metrów przewyższeń. Poniżej orientacyjny zarys trasy.

Jeśli jedziecie samochodem i parkujecie niedaleko leśnictwa Osieczno, macie do przejścia ok. 4,5 km i ok. 60 metrów przewyższeń. Mapę poglądową trasy prezentujemy poniżej i tutaj. Opisywany przez nas spacer obejmuje odcinki dróg leśnych na terenie rezerwatu, które zostały udostępnione dla ruchu turystycznego. Uwaga! Mapy czeskie sugerują, jakoby istniał tu szlak czerwony. W rzeczywistości został on zlikwidowany, gdy powstawał Piekielny Szlak, również wyznakowany na czerwono.


Opis trasy
Startujemy z parkingu niedaleko Leśnictwa Osieczno. Idziemy główną drogą leśną na zachód. Około 200 metrów od leśnictwa, na rozwidleniu, opuszczamy główną drogę i skręcamy w ścieżkę na lewo. Wchodzimy na teren rezerwatu Bliżyńskie Lasy Naturalne. Po ok. 800 metrach docieramy do szczytu – a w zasadzie do jednego z wierzchołków.
Na Osieczyńskiej można znaleźć trzy sposoby oznaczania szczytu Korony Gór Świętokrzyskich: drewniany stojak z tablicą i możliwością zalogowania obecności, plastikowa tabliczka i kartka papieru w folii (koszulce). Aby się zalogować przy pomocy kodu QR, trzeba trochę pochodzić w poszukiwaniu właściwej lokalizacji.
Spacerem przez Bliżyńskie Lasy Naturalne
W 1925 roku Stefan Żeromski o Puszczy Świętokrzyskiej, zwanej przez niego Puszczą Jodłową, pisał: „Bezcenna, jedyna, tajemnicza”. 100 lat później zachodni fragment tego lasu został objęty ochroną w formie rezerwatu o powierzchni niemal 3 tysięcy hektarów. To w praktyce największy w Polsce rezerwat leśny w jednym kawałku – większy powierzchniowo jest wprawdzie rezerwat Lasy Naturalne Puszczy Białowieskiej, ale ten podlaski obszar chronionej przyrody jest podzielony na 19 fragmentów. Świętokrzyski rezerwat jest też większy niż Ojcowski i Pieniński Park Narodowy. Ochronie podlegają tu nie tylko drzewostany jodłowo-bukowe, ale przede wszystkim naturalne procesy przyrodnicze.
Idziemy dalej. Po minięciu szczytu Osieczyńskiej, po ok. 100 metrach dochodzimy do szerokiego duktu leśnego. Skręcamy w prawo i maszerujemy 1 km, aż do niewielkiej kapliczki. Skręcamy przy niej w prawo, aby po kolejnym kilometrze dojść do miejsca, w którym weszliśmy w głąb lasu. Teraz już idziemy „po własnych śladach”. Po 200 metrach trafiamy do leśniczówki, a po kolejnych 500 metrach – na parking.
Dodatek do trasy: Zachełmie
Ichtiostega to czworonożne zwierzę żyjące około 360 mln lat temu. Inaczej zwane jest tetrapodem. Jego ślady odnaleziono w 2010 roku w kamieniołomie Zachełmie, w skałach liczących 395 mln lat, gdy to na terenie Gór Świętokrzyskich znajdowało się płytkie tropikalne morze. Z kolei kamieniołom istniał tu od XVII wieku. Wydobywano z niego dolomity. Te skały posłużyły m.in. do budowy linii kolejowej Radom – Kielce. W latach 80. XX wieku istnienie kamieniołomu zagrażało stabilności miejscowego kościoła i linii kolejowej, stąd zaprzestano wydobycia. Dzisiaj jest tu rezerwat.
Tetrapod był pierwszą istotą, która wyszła na ląd. Wcześniej wszystkie zwierzęta żyły w wodzie. Jeśli chodzi o jego tropy, to skały, w których je odkryto, zostały zabezpieczone. W kamieniołomie nie zobaczymy już śladów tetrapoda, ale ślady po innych istotach morskich. Więcej o tym, co można zobaczyć na miejscu i jak „czytać” kamieniołom, dowiecie się z tego artykułu.
Jak dojechać?
Komunikacją zbiorową można dojechać blisko rezerwatu linią nr 7 z Kielc (rozkład tutaj) – przystanek Ścięgna. Po wysiadce należy iść dalej w kierunku, w jakim pojechał autobus, a potem skręcić w prawo – do kamieniołomu prowadzą znaki. Trzeba przejść przez tory kolejowe, na rozwidleniu skręcić w lewo, minąć kościół i za kościołem skręcić w prawo w ulicę Chełmową.
Niewielki parking dla samochodów znajduje się mniej więcej tutaj.






