Korona Gór Świętokrzyskich: Zelejowa
Zelejowa (372 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Pasma Zelejowskiego. W przeszłości geologicznej tworzyła jeden szczyt z obecna Górą Zamkową w Chęcinach. To tutaj wydobywano najcenniejszy „marmur” chęciński – różankę. Szczyt i jego okolice objęty jest ochroną rezerwatową. W części góry poprowadzono ścieżkę edukacyjną z tablicami, na których umieszczono wyjaśnienia dotyczące tutejszych zjawisk geologicznych.
Jak dojechać
Jeśli chodzi o komunikację zbiorową, pod Zelejową dojeżdża autobus linii 31 z Kielc – niestety, tylko w dni robocze. W weekendy można skorzystać z busów odjeżdżających z Kielc do Chęcin i wysiąść w Chęcinach – najlepiej na przystanku najbliżej ulicy Białego Zagłębia. W praktyce: za węzłem drogi S7 i rondem. Informacji o rozkładach szukajcie na stronie gminy Chęciny.
Osobom zmotoryzowanym polecamy dojechać jak najbliżej kamieniołomu Stokówka. Uwaga! Droga prowadzi przez las, jest dosyć niewygodna. Samochody można zostawić tutaj.
Warianty trasy
Osoby przyjeżdżające na Zelejową autobusem do Chęcin muszą dojść na szlak ok. 1,5 km, a potem wrócić do miasta 2,5 km. Samo przejście Zelejowej to ok. 2 km trasy i prawie 100 metrów podejścia. Poniżej znajduje się poglądowa mapa. Punkt nr 2 to miejsce, gdzie dojeżdżają autobusy linii 31 z Kielc.

Trasa dla osób zmotoryzowanych ma nieco ponad 10 km i prawie 200 metrów przewyższeń. Polecamy ją osobom, które umieją posługiwać się mapami, gdyż niekiedy zaproponowana przez nas droga wiedzie ścieżkami bez znaków. Na dodatek w niektórych miejscach leśne dróżki nie przebiegają idealnie tak, jak pokazuje mapa. W zamian za trudy odnajdywania trasy zobaczycie 3 ciekawe obiekty geologiczne, w tym jeden robiący naprawdę duże wrażenie. Przebieg trasy można podejrzeć tutaj.


Opis trasy
Samochód zostawiamy na dzikim parkingu w okolicach linii energetycznej. Nasza ścieżka biegnie na północ. Podłoże jest tu mocno czerwone – to zasługa związków żelaza w glebie. Kierujemy się w stronę kamieniołomu Stokówka.
Stokówka
Jesteśmy na Świętokrzyskim Szlaku Archeo-Geologicznym. Obejmuje on 22 miejsca, w tym kilka obiektów z Korony Gór Świętokrzyskich: Górę Zamkową w Chęcinach, Bukową Górę, Karczówkę i Miedziankę. Najwięcej jego elementów znajduje się w zachodniej części Gór Świętokrzyskich.
Stokówka to jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc w Chęcińsko-Kieleckim Parku Krajobrazowym. Całe wzniesienie przecięte jest szczerbą dochodzącą do 15 metrów szerokości. To ślad po wyeksploatowaniu jednej z większych w regionie żył kalcytowych, a przy tym uznawanych za najpiękniejszą ich odmianę – różanki zelejowskiej. Kalcyt to węglan wapnia, a w tutejszej odmianie jest zabarwiony związkami żelaza ułożonymi w charakterystyczne różyczki i pofalowane pasemka. Różanka powstała 325-299 milionów lat temu. Wówczas krążyły tu gorące zmineralizowane źródła, z których właśnie wykrystalizował ten marmur.
W ścianach kamieniołomu zobaczyć można także fragmenty żyły kalcytowej zabarwionej wiśniowym hematytem i śladowymi ilościami związków miedzi. Zachowały się tu pozostałości po eksploatacji kamienia w postaci bloków skalnych zalegających na dnie wyrobiska.
Obecnie Stokówka to ulubione miejsce treningu dla początkujących alpinistów. Kamieniołom nazywany jest Wspinaczkowym Rajem. Ściany odsłonięcia sięgają 20 metrów wysokości i zostały wyposażone w haki ułatwiające wspinaczkę. Jest tu około 70 tras o długości 6-18 metrów i stopniach trudności od III do VI+. Większość tras ma swoje nazwy, niektóre dosyć ciekawe, np. „A łyżka na to niemożliwe”, „Mordobij”, „Złośliwość rzeczy martwych”, „Wujek dobra rada” czy „Atak wiewiórek”.
O różance możecie przeczytać tutaj i tutaj. Z bliska poznacie ten minerał w muzeum, o którym piszemy przy okazji trasy na Miedziankę. Z kolei o drogach wspinaczkowych na Stokówce przeczytacie tutaj.
W drodze do jaskini
Wychodzimy z kamieniołomu tą samą drogą, którą weszliśmy. Skręcamy w prawo i idziemy dalej ścieżką przez las. Teoretycznie powinniśmy być na niebieskiej ścieżce edukacyjnej, ale bardzo trudno znaleźć na drzewach jakiekolwiek znaki. Po przejściu niespełna pół kilometra skręcamy ostro w prawo w dół, po kolejnych 200 metrach odbijamy w lewo. 50-60 metrów dalej skręcamy w prawo w leśną ścieżkę. Dochodzimy do tablicy informującej o pomniku przyrody – odsłonięciu geologicznym, gdzie możemy zobaczyć rudę ołowiu – słynną galenę.
Przy tablicy skręcamy w prawo, aby obejść wychodnię skalną. Na rozwidleniu znów skręcamy w prawo, a na kolejnym – w lewo. Dochodzimy do niebieskiego szlaku im. Edmunda Padechowicza – krajoznawcy, regionalisty, działacza społecznego i burmistrza Chęcin. To on przed II wojną światową zainicjował – przy bardzo nikłych środkach – zabezpieczenie ruin zamku w Chęcinach.
Po chwili na szlaku widzimy rzeźby diabłów, a sam szlak skręca ostro w lewo, prowadząc stromym, aczkolwiek krótkim zejściem do jaskini.
Jaskinia Piekło Skibskie
Jaskinia Piekło pod Skibami, zwana tez Piekłem Gałęzickim, znajduje się na północno-zachodnim zboczu Góry Żakowej. Jest pomnikiem przyrody nieożywionej. Dawni mieszkańcy tych terenów uważali, że stanowi wejście do piekieł, stąd oryginalna nazwa obiektu, znana już w XVIII wieku. W przeszłości bowiem Góry Świętokrzyskie zamieszkane były przez czarownice i diabły. Te pierwsze mieszkały w chatach, te drugie – w dziuplach i skalnych jamach. Gdy zbudowano klasztor na Łysej Górze, czarownice poprosiły diabły o zniszczenie sanktuarium.
Wówczas to biesy wytaszczyły wielki głaz z piekielnych czeluści i ruszyły na Święty Krzyż, aby zburzyć kościół i klasztor. Gdy diabły zostały zauważone przez jednego z zakonników, pobożny mnich zaczął gorliwie się modlić o ratunek dla klasztoru. Jego prośby zostały wysłuchane – czarty zostały otoczone przez mgłę, przez co pomyliły kierunek. Świt zastał je przelatujące nad górą Klonówką. Tam to, tracąc swoją nocną moc, diabły upuściły głaz – do tej pory można go oglądać na Klonówce.
Do drugiej próby zniszczenia Świętego Krzyża biesy podeszły inaczej. Z czeluści piekielnych wyciągnęły mnóstwo mniejszych głazów, które zapakowały na wielką płachtę. Czarty zakładały, że jeśli zabłądzą, to po prostu zostawią część ładunku, a z resztą polecą na klasztor. Pierwszy postój zrobiły na Łysicy – tam rozsypały część kamieni i tam można je oglądać do dziś. Lecące diabły powodowały wiele hałasu – i w ten sposób zbudziły klasztorne gęsi. Te z kolei swoim gęganiem obudziły mnicha, który pomyślał, że zaspał i że przez niego inni bracia nie wstali na poranną modlitwę. Zaczął więc dzwonić kościelnymi dzwonami, co wystraszyło piekielne istoty. Biesy porzuciły resztę swojego ładunku kilkaset metrów od klasztoru. Trzeciej próby zniszczenia sanktuarium już nie podjęły.
W rzeczywistości jaskinia ma więcej wspólnego z wodą niż z ogniem piekielnym, gdyż powstała na skutek rozpuszczania skał wapiennych właśnie przez wodę. Łączna długość jej korytarzy wynosi 57 metrów. Na lewo od wejścia jest boczny korytarzyk ze skalnym oknem. To pozostałość po dawnym szybie wydobywczym. Również na dnie głównego korytarza i nieopodal jaskini widać pozostałości po szybach górniczych drążonych w celu poszukiwania rud ołowiu (galeny). Ze względu na to, że jaskinia od dawna jest dostępna turystycznie, praktycznie nie zachowała się w niej szata naciekowa.
W drodze na Zelejową
Idziemy dalej niebieskim szlakiem, okrążając jaskinię. Po ok. 400 metrach wchodzimy w granice rezerwatu Góra Żakowa – to rezerwat przyrody nieożywionej, chroniący dawne wyrobiska górnicze. Po kolejnych 400 metrach szlak niebieski opuszcza rezerwat i skręca ostro w lewo – my idziemy dalej prostu ścieżką edukacyjną. Po 700-800 metrach wychodzimy z lasu na polanę – tutaj trzeba iść miedzą. Dochodzimy do tablicy informującej nas o kolejnym rezerwacie – Górze Zelejowej.
Skręcamy w lewo w czarną Ścieżkę Geoturystyczną Góra Zelejowa. Jest tu wiata, w której można odpocząć, a także tablica, która pozwala zameldować się na szczycie. Teren znajduje się w granicach rezerwatu, zatem nie wolno tutaj palić ognisk. Rezerwat Góra Zelejowa chroni jedno z najciekawszych geologicznie wzgórz regionu, dziś powoli zarastające lasem.
Idziemy dalej ścieżką. Po kilku chwilach dochodzimy do kamieniołomu. Wspinamy się na jego lewą ścianę. Zanim dojdziemy na szczyt, zaglądamy na lewo – widać tu kolejną część kamieniołomu, będącą poza szlakiem. Uwaga! Może tu być ślisko!
Na skalnej grani
Zelejowa znana była przede wszystkim z różanki – dekoracyjnego kalcytu. Jasny krystaliczny węglan wapnia otoczony jest wiśniowym hematytem z zielonkawymi i niebieskimi wypryskami minerałów miedzi. Wykorzystywano go zwłaszcza do przystrajania kościołów.
Wracamy na górę i idziemy dalej ścieżką edukacyjną. Po drodze mamy panoramę na Grzywy Korzeczkowskie i Grząby Bolmińskie. Nieco dalej między drzewami można dostrzec Zamek Królewski w Chęcinach.
Dochodzimy do Szczerby – kolejnego kamieniołomu. To stąd pochodziła różanka zelejowska. Często można spotkać tu wspinaczy – przyciąga ich 120 stopniowa „przewiecha”, czyli skała odchylona od pionu. Są tu także inne drogi wspinaczkowe – zresztą we wszystkich trzech kamieniołomach wspinacze poprowadzili różne trasy. Mają one równie ciekawe nazwy, jak w przypadku Stokówki, m.in. „Żmija zabija nieboszczyka”, „Szpony mamony”, „Prostowanie nietoperza”, „Mąż po przejściach” i „Cieć w rakach” oraz… „Ku chwale dupczenia”.
Więcej o wspinaczce na Zelejowej przeczytacie tutaj.
Za Szczerbą wchodzimy na czerwony szlak pieszy im. Sylwestra Kowalczewskiego – nauczyciela, społecznika, krajoznawcy, harcerza, kustosza Muzeum Regionalnego w Kielcach, pierwszego kielczanina z patentem przewodnika terenowego. Dalej czeka nas już wymagająca trasa skalną granią. Dlaczego wymagająca? Otóż Zelejowa od XIV wieku była eksploatowana w poszukiwaniu kruszców. Przez stulecia drzewa wycinano, dzięki czemu odsłoniła się skalna grań wzdłuż szczytu. Dziś mamy tu skalny grzebień – bardzo łatwo można w nim trafić nogą w szczelinę i skręcić kostkę. Ale przejście tędy stanowi też niezłą wprawkę przed „poważniejszymi” górami.
Uwaga! Nie polecamy iść tamtędy, gdy jest ślisko, np. po deszczu, lub gdy spadnie śnieg. Wtedy istnieje ryzyko poważnego wypadku.
Po zejściu ze szczytu dochodzimy do ulicy Zelejowej. Tam, gdzie jest przystanek, skręcamy w lewo i idziemy ulicą Zelejową do końca zabudowań, a potem skręcamy w lewo w ulicę Zamkową. Doprowadzi nas ona do znanego nam już miejsca – początku ścieżki edukacyjnej na Zelejową. Przecinamy ścieżkę i idziemy w prawo niebieskim szlakiem. Po ok. 1,3 km szlak niebieski odchodzi w prawo, a my idziemy dalej prosto, aby po kolejnym 1,3 km dość do miejsca startu niedaleko kamieniołomu Stokówka.
Dodatek do trasy: Kopalnia Miedzianka w Gałęzicach
Tym razem jako dodatek proponujemy coś szybkiego i prostego: Kopalnię Miedziankę (Ostówkę). Z miejsca, gdzie zostawiamy samochody, wystarczy podejść drogą polną kilkadziesiąt metrów na północ, aby dotrzeć do punktu widokowego na ten drugi co do wielkości kamieniołom w Polsce. Ostrówka ma niemal 3 km długości, w najszerszym miejscu – około pół kilometra, a jej głębokość od najwyższego do najniższego punktu wynosi 140 metrów. Oznacza to, że w kamieniołomie można zmieścić blok liczący 45 pięter.
Wydobywane są tu bardzo twarde wapienie dewońskie sprzed około 400 milionów lat. Nie występują tu zjawiska krasowe, jest za to wodospad położony ponad 100 metrów poniżej poziomu gruntu. Przez pracowników zwany jest wodogrzmotami Kamińskiego – od nazwiska kierownika kopalni. Kamieniołom jest czynnym zakładem pracy, otoczonym siatką, ale w niektórych miejscach można podejść do ogrodzenia i podziwiać ogrom obiektu.
Dziękujemy Judycie Piechocie za udostępnienie zdjęć, które wykorzystaliśmy do przygotowania tego wpisu.






